Hawking promieniuje na zawsze

Zbyt krótka historia czasu podzielona na Ziemi z wielkim naukowcem.

Kilku moich kolegów z klasy z dr Hawkingiem na jednym z corocznych bankietów Caltech

Wczoraj powiedziałbym wam, że mam skomplikowane przemyślenia na temat doktora Stephena Hawkinga, mężczyzny, dla którego gotowałem obiad, i mężczyzny, którego jestem pewien, że nie zrobiłem na nim żadnego wrażenia.

Był gwiazdą tak jasną, że nasze małe planety mogły odzwierciedlać tylko to, co jaśniał. Rozumiem, że moje skomplikowane myśli, które minęły, były myślami tego, który patrzy w słońce i odkrywa, że ​​jest zrobiony z materii, tak jak my wszyscy.

Dr Hawking odwiedzał nas w Caltech prawie co roku, kiedy tam byłem. W naprzemiennych latach wygłaszał wykład publiczny, a w latach wolnych wykład tylko dla studentów. Na wykładach licencjackich zadawał pytania.

Proszę zdać sobie sprawę z niezwykłego wysiłku, jaki musiał podjąć Stephen Hawking, aby odpowiedzieć na pytanie. Wyobraź sobie, że piszesz na blogu 500 słów z nosem lub podbródkiem. Kiedy go poznałem, dr Hawking używał mięśnia policzkowego do kontrolowania swojego komputera mowy. Jeden mięsień. Od czasu do czasu wyrzucał słowo „tak” podczas żucia. Słowa i litery przewijałyby się przez ekran, a on mógł zacisnąć mięśnie, aby wybrać popularne słowa lub otworzyć słownik pod tą literą, wybrać drugą literę, aby zawęzić listę i tak dalej. Wyobraź sobie poświęcenie czasu.

Teraz, gdy wyobrażałeś sobie, jak to jest odpowiedzieć na proste pytanie tego systemu, wyobraź sobie, że decydujesz się odpowiedzieć na pytania grupy uprawnionych, zbyt sprytnych nastolatków, którzy wszyscy wyobrażają sobie, że będą następnym wielkim naukowcem… a ty sam jesteś taki naukowiec. Każde pytanie, na które odpowiadał - przedłożone z góry i wybrane na loterii, bo inaczej miałby więcej pytań niż gwiazdy mają wszechświat - było darem.

Jego odpowiedzi ujawniły o nim rzeczy, których jego książki i popkultura nigdy nie były w stanie. Mówił nam o życiu naukowym. Wyśmiewał Boga - coś, co uznałem za trochę bezczelne, ale nie byłby Stephenem Hawkingiem bez jego obrazoburczego dowcipu. Powiedział nam, dlaczego pomimo swojej tendencji do zderzania się z pieszymi podczas przemierzania kampusu, nie miał przed sobą swojej świty:

Dostaję dziesięć punktów za licencjata, piętnaście za studenta, trzydzieści za profesora i sto za prezesa [instytutu].

Poczucie humoru doktora Hawkinga nie było żartem. Ludzie byli nie tylko uprzejmi, kiedy mówili, że jest przezabawny. Dzięki elektronicznemu głosowi był w stanie podnieść brytyjski suchy dowcip ponad wszystko, co było wcześniej.

Wyraził również nadzieję, że go przekroczymy. To najbardziej wzruszająca rzecz, jaką pamiętam o Dr. Hawking. Zamiast przyjąć jego wielkość - na co chętnie pozwolilibyśmy - zauważył swoje założenie, że ci, którzy rozwiążą pytania, które go zaskoczyły, mogą równie dobrze być na widowni studentów. Jeśli cokolwiek zabiorę z jego krótkiego pędzla z nim, to znaczy, że miał on wielką nadzieję dla przyszłych naukowców ludzkości.

Jego coroczna wizyta przyniosła świetny moment na jedną z najpopularniejszych zajęć Caltech. Nie, nie fizyka. „Podstawy gotowania”. Podstawy gotowania to trzygodzinny cotygodniowy kurs, który nauczył studentów, jak gotować jak szefowie restauracji, na najbardziej podstawowym poziomie. To genialna koncepcja, częściowo dlatego, że dostarcza wyszkolonych asystentów kuchennych, którzy pomagają w przygotowywaniu wykwintnych posiłków na zbieranie funduszy. To także powód, dla którego muszę gotować dla Dr. Hawkinga.

Podobnie jak większość brytyjskiej kultury uniwersyteckiej, dr Hawking uwielbiał kuchnię indyjską, a przy pomocy kuchni jadalni Caltech moglibyśmy zrobić z niego bankiet. Dzielił się nim z nami, z klasą gotowania i kilkoma wybranymi profesorami. Z przyjemnością przygotowałbym jego obiad. Nalegał, abyśmy jedli z nim i dał każdemu egzemplarz Krótkiej historii czasu.

To był fascynujący posiłek. Dr Hawking, samotny i mający wówczas 65 lat, przyniósł absolutnie piękną młodą randkę, która wywołała mnóstwo spekulacji wśród studentów. Dr Kip Thorne, profesor Caltech i jeden z bliskich przyjaciół doktora Hawkinga, później mrugnął okiem, że Stephen nie pozwolił, by jego paraliż rozciągnął się na wszystkie aspekty jego życia.

Można było zobaczyć Dr. Hawkinga jako trochę prowizji, jeśli pozwolisz sobie na to. Często otaczały go piękne młode kobiety, a więcej niż kilka jego słynnych zakładów dotyczących otwartych pytań z fizyki miało nagrodę w postaci magazynu Playboy lub czegoś podobnego. Weź z tego, co chcesz, o klubie chłopców w dziedzinie fizyki, ale nie podzielam tego, aby umniejszyć doktora Hawkinga lub zepsuć jego publiczną osobowość. Podzielam się tym, ponieważ dowodzi to czegoś niezwykłego: był rzeczywiście człowiekiem.

Wszystko w doktorze Hawking było ludzkie; jego triumfy intelektu, komunikacji i woli były triumfami ludzkiego ducha. Jego randkowe życie było triumfem. Jego pojawienie się w The Simpsons było ostatecznym triumfem kultury frajerów. Wszystko to zostało zrobione przez faceta, który spędził dużo życia na krześle, stanowczo odmawiając bycia pokonanym przez ciało, które chciało go zabić.

Wreszcie ma. Ale zmagał się z tym, wydając wszystkie swoje mięśnie, przez 54 lata, aby móc nas uczyć i inspirować. Aby nas rozśmieszyć. Aby nas zastanawiać.

Jego ciało zawiodło, ale zgodnie z tymi zasadami żyje wiecznie, lśniąc.